gire.betro

:::Menu:::

:::News:::

:::RSS:::

Z Płocka do Łodzi


W sobotę piłkarze Widzewa zainaugurują nowy sezon przed własną publicznością. Łodzianie o godzinie 17.30 podejmować będą na stadionie przy al. Piłsudskiego Orlen Płock, drużynę znaną wcześniej pod nazwami: Petrochemia i w poprzednim sezonie Petro. Ciągłe zmiany nazwy drużyny związane są ze zmianami w naftowym koncernie, który sponsoruje piłkarski zespół.Dla widzewiaków będzie to 776. mecz w ekstraklasie, a goście będą obchodzić skromny jubileusz setnego spotkania na pierwszoligowych boiskach. Wypada mieć nadzieję, że podopieczni trenera Piotra Kuszłyka nie sprawią swym rywalom miłego prezentu.W dotychczasowych pojedynkach ekstraklasy drużyna z Płocka odniosła dwadzieścia osiem zwycięstw, dwadzieścia dziewięć razy zremisowała i czterdzieści dwa razy schodziła z boiska pokonana.Łodzianie do tej pory zmierzyli się z płocczanami przed własną publicznością trzykrotnie i za każdym razem byli górą. W sezonie 1994/1995 wygrali 3:0, ten sam rezultat powtórzył się w sezonie 1997/1998. W ostatniej edycji ekstraklasy Widzew zwyciężył 4:3. Gola dla drużyny z al. Piłsudskiego zdobyli wówczas Jacek Magiera, Dariusz Gęsior, Arturas Steśko i Rafał Kaczmarczyk. Z wymienionych zawodników w Widzewie pozostał tylko ten ostatni, ale kibice liczą, że obowiązek zdobywania goli przejmą na siebie inni zawodnicy.Zanosi się, że w porównaniu z pierwszym meczem w Chorzowie, w widzewskiej drużynie zajdą cztery zmiany. Trudno się dziwić, skoro kilku zawodników zawiodło w przegranym meczu z Ruchem. Wszystko wskazuje na to, że do zespołu powróci Rafał Kaczmarczyk, który nie grał ostatnio z powodu kontuzji. Widzewski pomocnik trenuje już intensywnie i powinien w sobotę pokierować akcjami łódzkiej jedenastki. Bez wątpienia jego powrót powinien wpłynąć korzystnie na poczynania łódzkiej drugiej linii.Stołeczna prasa poinformowała wczoraj, że Legia zainteresowana jest pozyskaniem Macieja Terleckiego, który od pół roku nie trenuje z łódzkim zespołem. – Nikt z Legii nie zwracał się do mnie z taką propozycją – powiedział wczoraj prezes Widzewa Andrzej Pawelec. – Jeśli jednak otrzymamy ofertę z warszawskiej drużyny, to nie będziemy piłkarzowi robić trudności. Być może w stolicy będzie miał większe szanse rozwoju swojego piłkarskiego talentu – zakończył Pawelec.Jak na razie Terlecki, który nie stawiał się na treningi swojego macierzystego klubu, na wniosek Widzewa, został przed rundą wiosenną poprzedniego sezonu zawieszony przez Polski Związek Piłki Nożnej.Ponownie powróciła sprawa transferu do łódzkiej drużyny Waldemara Jaskulskiego, który już przez dwa dni trenował w Widzewie. Wówczas jednak piłkarz wyjechał z Łodzi, motywując to ważnymi sprawami rodzinnymi. Ostatnio skontaktował się z klubem i pytał, czy ma jeszcze szansę na zostanie widzewiakiem. Na decydującą rozmowę umówiono się na jutro. Jeśli piłkarz do tej pory zdoła się uporać z własnymi problemami, to nie jest wykluczone, że w poniedziałek zostanie włączony do szerokiej kadry łódzkiej drużyny.Trudno powiedzieć, w jakiej formie jest obecnie Jaskulski. W Widzewie mają nadzieję, że piłkarz szybko zdoła nadrobić zaległości treningowe. Wówczas ten doświadczony obrońca przydałby się w liniach defensywnych łódzkiej jedenastki.



15035 |4422 |12909 |2253 |7014 |14188 |14194 |16262 |17952 |9254 |