W sprawie Piotra Domańskiego
<b>Apelacja obrońcy</b><br><br>Do Sądu Okręgowego w Łodzi wpłynęła apelacja obrońcy 24-letniego Piotra Domańskiego, skazanego na dożywotnie więzienie za zabójstwo dwóch taksówkarzy i parkingowego. Adwokat Domańskiego wnosi o uchylenie wyroku!– Sąd Okręgowy w sposób mało wnikliwy ocenił dowody. Dokonał ich pobieżnej oceny z naruszeniem zasad logiki i doświadczenia życiowego – napisał mec. Włodzimierz Politański.Jego zdaniem, sąd pierwszej instancji powinien jeszcze raz rozpatrzyć sprawę, bo nie wyjaśnił wielu wątpliwości i sprzeczności, a wydając wyrok, zinterpretował je na niekorzyść oskarżonego. Według obrońcy Domańskiego, sąd wydał wyrok w pośpiechu, pod wpływem nagłośnienia sprawy, przez co naruszył istotne przepisy procedury karnej.Mecenas Politański przypomina, że przewód sądowy zamknięto 6 grudnia ubiegłego roku. Tymczasem, gdy tydzień później poprosił o kserokopie protokołów, odmówiono mu, wyjaśniając, że nie są jeszcze podpisane przez sędziego i protokolanta. Jego zdaniem, w ten sposób ograniczono prawo do obrony, a to uchybienie na tyle poważne, że powinno skutkować unieważnieniem wyroku. Obrońca argumentuje też, że sąd nie uwzględnił jego wniosku o powołanie nowego zespołu biegłych psychiatrów i psychologa.Co prawda przesłuchał ich jeszcze raz, ale – zdaniem Politańskiego – nie wyjaśnił wątpliwości i sprzeczności. Obrońca Domańskiego uważa, że opinia była niepełna, a badania oskarżonego powierzchowne. W apelacji obszernie przypomina swoje zastrzeżenia do opinii, które przedstawił w mowie obrończej.Sąd Okręgowy zadecyduje wkrótce, czy złożona apelacja spełnia wymogi formalne i można ją przekazać do sądu wyższej instancji.Prokuratura zarzuca Domańskiemu, że 7 października 1998 roku, działając w celach rabunkowych, trzema strzałami zabił 46-letniego taksówkarza Wojciecha K. Dzień później uśmiercił 62-letniego pracownika parkingu Wiesława Cz. i śmiertelnie postrzelił ścigającego go innego taksówkarza 27-letniego Piotra R. Strzelił też w stronę przypadkowego przechodnia, który cudem uniknął kuli. Domański ponad miesiąc ukrywał się poza Łodzią. Według biegłych, strzelając do drugiego taksówkarza i przechodnia, wskutek emocji miał w stopniu znacznym ograniczoną poczytalność.Pod koniec grudnia ubiegłego roku sąd pierwszej instancji wymierzył mu karę łączną dożywotniego pozbawienia wolności m.in. za trzy morderstwa i próbę zabójstwa. Sąd orzekł też, że dopiero po 30 latach odbytej kary będzie mógł się ubiegać o przedterminowe warunkowe zwolnienie.
7289 |17271 |6391 |3788 |4721 |15643 |17354 |2737 |16550 |18109 |