Mecz na wagę awansu
Jedno jest pewne. W niedzielę od godziny 18 na gdańskim torze żużlowym będzie walka, będą emocje i… bardzo ważne rozstrzygnięcia dla obu drużyn. Jeżeli wygra Polonia to praktycznie już będzie mogła świętować awans do ekstraligi, jeżeli Lotos to gdańszczanie zachowają szansę na zajęcie pierwszego miejsca w tabeli na mecie sezonu.
Trenerzy obu drużyn zgłosili do programów następujące składy.
Lotos Gdańsk: 9. Magnus Zetterstroem, 10. Krzysztof Jabłoński, 11. Renat Gafurow, 12. Tomasz Chrzanowski, 13. Bjarne Pedersen, 13.Damian Sperz. Pod numerami zawodników rezerwowych pojawia się Billy Forsberg i Cyprian Szymko.
Polonia Bydgoszcz: 1. Krzysztof Buczkowski, 2. Jonas Davidsson, 3. Rafał Okoniewski, 4.Jacek Gollob, 5. Andreas Jonsson, 6. Marcin Jędrzejewski. Będzie też bydgoski superrezerwowy Emil Sajfutdinow.
W zespole bydgoskim nie wystąpi, chociaż jest w składzie, kontuzjowany poważnie Szwed Jonas Davidsson. Ponieważ jednak ma on trzecią średnią biegową w Polonii trener Zenon Plech zastosuje zgodny z regulaminem manewr zastępstwa zawodnika. Nie wykluczone też, że w niedziele zdolny do jazdy będzie już Duńczyk Simon Stad i zastąpi Jacka Golloba.
- Czeka nas ciężki mecz, ale przyjeżdżamy, aby wygrać. W ostatnim meczu w Gdańsku przegraliśmy wprawdzie czterema punktami, ale zanotowaliśmy aż cztery upadki i dwa defekty. Dość pechowo straciliśmy tym samym kilka punktów. W piątek, takie mamy plany, potrenujemy na torze w Toruniu, aby pojeździć na przyczepnej nawierzchni, którą przygotują nam - jak sądzę - na niedzielę gdańszczanie. Zapowiada się więc ciekawe widowisko i kibice na pewno będą zadowoleni, a o to przecież w sporcie chodzi. My chcemy, ale nie musimy wygrać, bo z matematycznych rachunków wynika, że do zajęcia pierwszego miejsca wystarczą nam trzy zwycięstwa w rundzie finałowej na własnym torze i zdobycie trzech bonusów. Jutro to Lotos będzie pod większą presją i przymusem odniesienia zwycięstwa - powiedział nam trener Plech.
Gdańszczanie ostatni trening przed niedzielnym meczem będą mieć dzisiaj w samo południe. Czy możliwe są jeszcze zmiany w składzie?
- Raczej nie - mówi trener Robert Sawina. - Teoretycznie mógłby w niedziele pojechać Charli Gjedde, ale musiałby pojawić się na sobotnim treningu, abym mógł osobiście ocenić jego dyspozycję na tle innych zawodników. Jego obecność w sobotę jest jednak wątpliwa. Wprawdzie w tym tygodniu jechał w trzech meczach w ligach zagranicznych, w dwóch zaprezentował się dobrze, ale w czwartek w lidze szwedzkiej zdobył zaledwie trzy punkty. Z Gjedde czy bez niego i tak będziemy chcieli wygrać, bo znamy wagę tego meczu. A jaki będzie tor, czy przyczepny jak się spodziewa Zenek Plech? Zobaczymy. Na pewno będzie to dobrze przygotowany tor, jednakowy dla wszystkich zawodników, a specjalnie sprowadziliśmy nawet równiarkę, aby nikt nie mógł narzekać - zakończył swoją wypowiedź Sawina.
Bardzo realnie do końcowego rezultatu niedzielnej potyczki podchodzi prezes Lotosu Maciej Polny.
- Nie dość, że musimy wygrać z Polonią, to jeszcze - aby zachować szanse na pierwsze miejsce - musimy to uczynić w przekonywującym stylu i taką różnicą punktów, aby w obliczu rewanżowego meczu w Bydgoszczy móc liczyć na zdobycie punktu bonusowego - stwierdził Polny.
Gdańskich kibiców do przyjścia na stadion nie trzeba chyba specjalnie zachęcać. Po prostu dla każdego kto dobrze życzy drużynie obecność jest obowiązkowa. A organizatorzy zapowiadają, że na stadionie będzie można kupić, po niespotykanie niskich cenach, klubowe gadżety.
11957 |3142 |18584 |2581 |13884 |4784 |7949 |6976 |9145 |18188 |