gire.betro

:::Menu:::

:::News:::

:::RSS:::

Szczątki ze szpitali w Tarnowie i Krakowie przewożone w nieszczelnej ciężarówce


Krew cieknąca z nieszczelnej półciężarówki, wokół wyraźny fetor rozkładających się substancji organicznych. Wóz zatrzymany w Parkoszu do kontroli przez funkcjonariuszy Inspekcji Transportu Drogowego w miejscu postoju pozostawił brudnoczerwoną kałużę. Być może niebezpieczną, bo ładunkiem były odpady medyczne ze szpitali krakowskich i tarnowskich. To miała być rutynowa kontrola drogowa, fukcjonariusze inspekcji nabrali podejrzeń dopiero po zatrzymaniu auta. Spod dna ładunkowej paki wyciekała cuchnąca substancja, inspektorzy nabrali przekonania, że to krew. Tym bardziej, że na burtach wozu o zawar tości informowała tablica: Materiał zakaźny, w razie uszkodzenia lub wycieku natychmiast zawiadomić władze służby zdrowia. Dokument przewozowy mówiły, że samochód zmierza do Rzeszowa, gdzie ładunek miał być poddany utylizacji. Na miejscu natychmiast pojawili się pracownicy dębickiego sanepidu i nakazali błyskawiczne przeładowanie odpadów do innego samochodu. Ten w tr ybie pilnym został wezwany z zakładu w Rzeszowie, który zajmuje się
utylizacją odpadów poszpitalnych. Kałużę krwi, wymieszanej z innymi płynami ustrojowymi strażacy zneutralizowali specjalnym absorbentem. Funkcjonariusze ITD zauważyli również, że dokumenty, które miał kierowca nie zostały sporządzone prawidłowo, zgodnie z normami obowiązującymi w przypadku przewozu materiałów niebezpiecznych. Skrzynia ładunkowa - wbrew przepisom - była nieszczelna. Samochód należy do krakowskiej firmy, zajmującej się serwisem sprzętu i aparatury medycznej.



14683 |7867 |13140 |18462 |1465 |4568 |9101 |8716 |429 |7142 |