Okiwane
(WROCŁAW) - Już w środku drugiego seta czułem, że ten mecz się nam wymyka - mówił trener siatkarek ZEC ESV Gwardii Wrocław, Jacek Grabowski po sobotnim meczu, w którym jego podopieczne przegrały z wicemistrzyniami Polski, Bankiem Pocztowym Bydgoszcz 1:3. Pierwszą partię wrocławianki rozegrały koncertowo, ale później górę wzięła siatkarski profesjonalizm przyjezdnych, wśród których znakomicie rozgrywała Tatiana Riabko, a Ewa Kowalkowska oszukiwała i dziurawiła wrocławski blok jak chciała.Wrocławianki wyszły na parkiet bardzo zdeterminowane i po ataku Anny Barańskiej prowadziły już 10:6. Tuż przed drugą przerwą techniczną, przy stanie 15:10, Natalia Bamber złapała na pojedynczym bloku Agnieszkę Obremską, później wrocławianka posłała rywalkom asa, atakiem poprawiła Barańska i zrobiło się 20:13. W tym okresie wrocławiankom wychodziło niemal wszystko - zespół znakomicie grał blokiem, a piłki mądrze rozdzielała Anna Świętońska.
13413 |2078 |14508 |8484 |5648 |8274 |15648 |1560 |11420 |13695 |